Oczy są zwierciadłem duszy <33

Temat: Wspólny bilet KM-PKP

tak tak szczególnie tych z Myslenic, Gdowa, Proszowic, Alwerni, Koszyc...
weź już może daruj sobie te nadzieje. Kolej nigdy nie zapewni takiej częstotliwości jak busy..


Kolega aron ma wybitną zdolność wybierania tego co mu pasuje. Koszyce, he he he... Też tak będe teraz robił Akurat obchodzi mnie czym będą dojeżdżać do Krakowa mieszkańcy Proszowic (a to tam są tory?)

Te kierunki nie były brane pod uwagę, lecz: Kraków-Skawina, Bochnia, Wieliczka, Krzeszowice, Balice. Tak na marginesie, to źle się wypowiedziałem: 80% potencjalnych pasażerów rekrutowałoby się z busów a kolej mogłaby przejąć ok 50% przewozów KZ.

Kolej nigdy nie zapewni takiej częstotliwości jak busy. Też mi przyjemność jechać zatłoczonym busem nawet nie do centrum i kasować drugi bilet, gdy można dojechać pociągiem do centrum na wspólnym bilecie szybciej i czekając niewiele dłużej
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=1713



Temat: PKS Busko Zdrój

Ja co jestem w Krakowie to widzę jakiegos busa do Buska, wiec pewnie jest ich ok. 10 własnie, albo kilkanaście nawet. Poza tym skąd na tej trasie uzbierac pasażerów - Kazimierza obstawiona busami nie mówiąc juz o Proszowicach!
Do Kazimierzy i Proszowic owszem busów jest pełno, ale do samego Buska ( a dokładnie do Pińczowa przez Busko) z tego co wiem są 2 busy dziennie - firmy MatBus.
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=3775


Temat: Trochę o kulturze komunikacyjnej.

to ustali rynek. W Warszawie, jeśli chodzi o linie podmiejskie, to busów praktycznie nie ma (przynajmniej nie dojeżdżają do szeroko pojętego centrum), a sporo przewoźników prywatnych prowadzi komunikację autobusową. Dzieje się tak dlatego, że przedsiębiorca prywatny dopasowuje tabor do potoków pasażerskich (jak tego nie zrobi, to wypadnie z gry).
To jakoś w okolicach Krakowa te prawa rynku nie działają, jeśli chodzi o busiarzy. Na trasach takich jak np. Kraków - Myślenice czy Kraków - Proszowice po kilkunastu latach istnienia busiarstwa nadal podstawą są najmniejsze busy (przerobione z pojazdów dostawczych) z 16 miejscami siedzącymi. Pojazdy nieco większe, takie jak Mercedes Sprinter czy Vario, stanowią niewielką część wszystkich pojazdów kursujących na tych trasach. Jakoś nikt przez te kilkanaście lat nie dopasował taboru, choć pojemność tych busów notorycznie jest przekraczana. Nie jest rzadkością widok takiego busa zatłoczonego do tego stopnia, że ludzie jadą kierowcy niemal na kolanach. Tak więc "niewidzialna ręka rynku" nie zawsze wszystko załatwia. W przypadku krakowskich busiarzy działanie rynku polega na zasadzie "byle jak najtaniej" i niczym więcej.
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=1097


Temat: Przystanki busów i dworzec PKS w Proszowicach
Według mnie tu nie ma winy burmistrza tylko posiadaczy busów. Przyglądali się biernie, mogli założyć jakąś spółkę czy coś i złożyć propozycję poddzierżawienia p.Rogali bądź być jedną ze stron w przetargu gminnym. Pozatym powiedzmy sobie szczerze mają rozpadające się busy, zapachy w nich są rozmaite a czas przejazdu tragiczny. Transport Proszowice - Kraków będzie istniał bez nich. Mamy rozmaitych przewoźników nie tylko AD i Kazimierze. Busiarze toczyli walkę miedzy sobą to jeden wyjechał za wcześnie to znów drugi za późno kolejny rano nie kursował, jak to mówią gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta.
Źródło: kurier.iap.pl/forum/viewtopic.php?t=78


Temat: [Krakow] Podglądamy rywala.
bidzis, znam dobrze Zabrze (nie tylko centrum ale i np. takie Makoszowy), Bytom (Centrum, Szombierki, Rozbark), Gliwice (centrum), Rudę Ś (Wirek, N.Bytom, Halemba), Chorzów, Mikołów...gdyz w mojej pracy w Katowicach oprocz pracy w biurze mam duzo okazji by jeździć po slaskiej części GOP...Tychy to z koleji moje dawne rodzinne miasto..obecnie mieszkam w BB...zarzuty, że znam realia tylko z netu są troche nie na miejscu. Fakt nie mieszakałem w cho, By, Za etc, więc nie wiem jak wyglada w praktyce jakość Kom. Publicznej....ale sadze, że ekspresowe autobusy duzo by załatwiły - pomysł taki pochodzi z opinii roznych ekspertów .

Skoncentrowałem się na połaczeniach łączących centrum Katowic z reszta GOP, gdyż wg statystyk to wlasnie Katowice przyjmuja zdecydowana większość migrujących między miastami pracowników w obszarze GOP, dalego w tyle zostawiajać Gliwice, czy Sosn...w Kato uczy się najwięcej studentów z całego regionu GOP. Wbrew temu co mówisz jest to w jakimś sensie centralne serce silesji...owszem kazde miasto z osobna ma swoje licea, swoje zony przemysłowe, swoje centra handlowe, szpitale, place i ulice z zyciem miejskim, itd, ale nie oznacza to że Katowice nie są centrum biznesowo-naukowym GOP..

O tym ile opłotki silesji maja mieszkańców wiem dobrze z GUS, porównująć opłotki Silesji i Krakowa koncentrowałem się na dynamice rozwoju rynku mieszkaniowego i migracji ludności....OM Krakowa to nie tylko Kr i powiat krakowski ale równiez (co zresztą widze po migracjach dziennych moich kolegow) pow wielicki, myslenicki, boheński, proszowicki..czyli podregion 20 w GUS.
http://www.skyscrapercity.com/showpost. ... tcount=244
oraz dot samych opłotków płd Silesji
http://www.skyscrapercity.com/showpost. ... tcount=250
Źródło: forum.gkw24.pl/viewtopic.php?t=1212


Temat: Istny cyrk - auta turystyczne na komunikację miejską

Wytłumaczenie, że coraz mniej ludzi korzysta z autobusów uważam za naciąganie, albowiem proszę popatrzeć np. na Zakopańczyka do Kołobrzegu. Regularnie zapchany. Czemu więc dalekobieżne połączenia PKS Kraków to niewypał?

W chwili obecnej nie zostało tych kursów za wiele. (

Może złe godziny. Zakopiańczyk do Kołobrzego jedzie później i jest o bardziej normalnej godzinie u celu. A krakowski w Kołobrzegu był przed 5 trano. Może gdyby Kraków jezdził tak jak Nawara czyli później miałby większe szanse. Albo połączenie jakiegoś kursu z Zakopanego z tym kursem?

Trasnę do Zakopanego uznałbym za trudną. Choć można na niej próbować coś ugrać jak choćby PKS Nowy Targ który spróbował na trasie gdzie autobusy są w odstępach... komunikacji miejskiej czyli mniej niż kwadrans. Tutaj można próbować jedynie ceną i taborem.

Ustkę raczej ratuje współpraca ze Słupskiem. I to chyba oni mobilizują krakusów.

Krynica Zdrój przez Myślenice, Łącko też ostało się tylko w weekendy kiedy na odcinkach jego trasy nie ma za wielu busów.

Pozostałe przy życiu Giżycko, Gdynia, Lesko to raczej kursy sezonowe nie będące w stanie wygenerować odpowiedniego ruchu poza sezonem.

Nie wiem jak jest z Poznaniem ale jak dla mnie to ten kurs jedzie stanowczo za długo. Nie wiem czy miejscowości położone na tej trasie są w stanie wygenreować aż taki ruch. 9 godzin to za duzo jesli ma sie - chocby wieczorno-nocna - alternatywę.

I to by było na tyle jeśli chodzi o dalekobieżne. Reszta to wokół komina gdzie można wygrać tylko taborem typu bus i ceną. A i tych kursów nie ma za wiele. Kiedyś PKS Kraków był mocny w podkrakowskich miasteczkach jak chocby Proszowicach. W chwili obecnej gdyby nie jakies szkolne wynajmy nie byloby ich tam. Za to królują różnej maści przewoznicy oferujący szybkie połączenia z Dworcem Czyżyny w Nowej Hucie.

Podobnie ma się sprawa z Niepołomicami. I moze obecne próby powrotu na ten teren z taborem jaki się ma pozwoli choc trochę na przetrwanie tej firmy.

Jeśli nie to wkrótce PKS Kraków będzie znany tylko z tego iż jest udziałowcem spółki RDA Kraków.
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=4197


Temat: "Busiarze" - co o nich sądzisz?
Do Avemariana: sam jesteś busiarzem, no i dziwisz się, że nie lubię busiarzy, skoro reprezentują zupełny brak kultury osobistej, taki jaki pokazałeś w swojej wypowiedzi? Pal sześć wypowiedź na forum, w końcu twoim klientem nie jestem i na pewno nigdy nie będę, ale busiarze w ten sposób zachowują się również wobec pasażerów. Po prostu swoją wypowiedzią pokazałeś prawdziwe oblicze busiarstwa.
A co do rozkładów jazdy - nie chodzi mi o to, że rozkłady jazdy w ogóle nie istnieją, tylko o to, że są niedostępne dla pasażerów na przystankach. Zdaję sobie sprawę, że aby uruchomić komunikację pasażerską, trzeba przedstawić rozkład jazdy koordynatorowi. Rzecz w tym, że rozkład jazdy nie jest dla koordynatora, tylko dla pasażera. Dlatego powinien być umieszczony na każdym przystanku. Nie wiem, jak jest u was w Lubelskiem, ale u nas w Małopolsce busiarze tego nie robią. Jeżeli już, to umieszczają rozkłady jazdy tylko na przystankach początkowych. A i o to nie zawsze dbają. Np. w Krakowie przy Rondzie Czyżyńskim jest zatoczka, z której odjeżdżają busy do Proszowic i Kazimierzy Wielkiej. Często tamtędy przechodzę, ale po raz ostatni rozkłady jazdy widziałem tam w... 1999 roku! Potem zostały zerwane i nikt nie pomyślał, żeby powiesić je ponownie. Są nawet busiarze, którzy odjeżdżają z miejsca zupełnie nie oznakowanego, znanego tylko dla "wtajemniczonych" (np. w pobliżu mojego miejsca zamieszkania, na al. Daszyńskiego w Krakowie często widzę busa, który wg tablicy jedzie do Pozowic przez Skawinę i Facimiech; zbiera w tym miejscu ludzi, choć nie ma tam nawet znaku przystanku, nie mówiąc już o rozkładzie jazdy). A PKS czy MPK wieszają rozkłady jazdy na każdym przystanku, nawet gdy rozkłady zostają zerwane przez wandali, to zaraz wiesza się je ponownie. I taka jest ta zasadnicza różnica. Rozkład jest informacją dla pasażera i powinien wisieć na każdym przystanku, nie tylko na końcowym. A w Małopolsce praktycznie żaden busiarz tego nie przestrzega.
Źródło: forum.infobus.pl/viewtopic.php?t=51


Temat: Przystanki busów i dworzec PKS w Proszowicach
Jednak sprawa się dalej ciągnie... W dzisiejszym (tj 30.08.2010r) wydaniu Dziennika Polskiego jest artykuł o zezwoleniach - link (ze względu na to że artykuł płatny nie zamieszczę jego kopii-prawa autorskie DP). Napisane jest tam że w sierpniu została przeprowadzona kontrola - sprawdzono 4 pojazdy. Następnie ich właścicielom dostarczono korespondencyjnie informującą o konieczności dokonania sprostowania zezwolenia. Rozumiem że całe zamieszanie udało się rozwiązać na początku sierpnia, jednak jakoś dziwnie wszystko zbiega się z gorącym dla przewoźników okresem - rozpoczęciem roku szkolnego. Nie chce mówić że kontrola była nasłana przez konkurencję (wcześniej również busy były sprawdzane niekiedy co miesiąc lub co 2 miesiące), ale wydaje mi się że całe to zamieszanie jest na rękę innym firmom nie korzystającym z nowego przystanku. Jak już wspomniałem Wrzesień to najważniejszy okres dla firm przewozowych. To w nim przekonują klientów (młodzież dojeżdżająca do szkół) że warto i wygodnie z nimi podróżować. Wraca możliwość kupna biletu miesięcznego, wiążącego klienta na najbliższy miesiąc. Wyobraźmy sobie sytuację, że przewoźnikom prywatnym nie uda się naprostować wszystkich spraw przed połową września (domyślam się że obecne zezwolenie będzie ważne przez ok miesiąc od kontroli - czyli do drugiej połowy września). Nie mając ważnych zezwoleń - nie mogą ruszyć w trasę. Klienci (między innymi ja) czują się znów oszukani (jak w pamiętny dzień "strajku busiarzy"). Pojawia się znów zamęt, wyzwiska. To czarny scenariusz, do którego (mam nadzieję) nie dojdzie. Bo przyniósł by on tylko straty. Popsuł by wizerunek naszego miasta, zwiększył ruch samochodów (skoro busem się nie da dostać do urzędu to samochodem trzeba - tylko gdzie go zaparkować). Odciął mieszkańców pobliskich miejscowości od centrum administracyjnego miasta i powiatu (przypominam że busy nie tylko obsługują trasę Kraków - Proszowice, ale też inne mniej rentowne trasy).

Widelec
Źródło: kurier.iap.pl/forum/viewtopic.php?t=78


Temat: co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach
" />
">A to że czlowiek ktory przez kilkanascie lat prowadzil samochod nie jest w stanie samodzielnie prowadzic dzialalnosci gospodarczej.


No jak to nie? Przecież obecni busiarze nie są od urodzenia busiarzami, niektórzy z nich pracowali wcześniej w PKSie. Dlaczego uważasz pracowników PKS za upośledzonych?




">Tacy ludzie zgina w wirze przepisow, w ZUSie i skarbowce. Wiem ze tobie liberalizm poprzewracal w glowie, ale miej umiar.


Skoro wieśniaccy busiarze nie zginęli w wirze przepisów, to dlaczego mieliby zginąć miastowi pracownicy PKS? Są głupsi? Nie sądzę.


">Nawet "papiez liberalow" Milton Friedman leaurat nagrody Nobla z ekonomi z 1976 twierdzil ze pelne urynkowienie gospodarki komunalnej i uslug urzytecznosci publicznej to zle rozwiazanie. Ktore prowadzi do wypaczenia istoty tych uslug.


Nie przypominam sobie żeby MF pisał coś o busach.


">Tak ciezko mi sobie wyobrazic te dwa powiaty bez publicznej komunikacji (nie bez PKS jak napisales, po raz kolejny zalecam kurs czytania ze zrozumieniem). Chranow i ?Bedzin to czesc GOPU i tam funkcionuje komunikacja miejska z sasiednich miast. Wiesz o tym dobrze wiec nie pisz po raz kolejny bzdur.


Ale na wioskach nie ma ani komunikacji miejskiej, ani PKSu a tylko busy i ludzie jakoś żyją.
Nie wiem dlaczego ciężko ci sobie wyobrazić powiaty bez PKSu, przecież są też powiaty bez PGRów.




">Miechow jest o rzut beretem od Krakowa, wiekszosc polaczen przejol PKS Krakow takze ni jak wyszlo ci to porownanie.


Na pewno nie większość. PKS Kraków obsługuje kilkanaście połączeń do Krakowa i ze 2 do Kielc.


">Proszowice sa chyba troche mniejsze i tez maja inna sytuacje


Jaką mają sytuację? Jest PKS Proszowice?



">ale co tam Aron ma zawsze racje , jak nie patrz punkt pierwszy.


Gdybyś to ty miał rację, to obecnie w Polsce nie byłoby co jeść, bo nie ma PGRów. A okazuje się, że prywatne rolnictwo zapewnia jedzenie każdemu.

">Nie sadze aby pks zostal zlikwidowany pewnie zostana splacone dlugi


Kto spłaci? Proponuję daj przykład i spłać choć z 1000 zł długu PKSu z własnej kieszeni.



">a z tego co zostanie utworzone zostanie nowe przedsiebiorstwo i sprywatyzowane(tak by bylo najlepiej) albo polaczone z reszta.


Sprywatyzowane???
Przecież Milton Friedman pisał że nie można!


A jak widzisz reszta nie chce się łączyć z PKS Kraśnik, żeby ich nie pociągnął w dół.

.: aron o godzinie 06:20 dodał(a):


">Mój kolega który skończył marketing i zarządzanie na UW twierdzi ,że komunikacja nie jest opłacalna z założenia.


Tak twierdzą związki zawodowe z PKSu, PKP i MPK bo chcą wyciągnąć kasę od samorządu.


">Myślę,że same busy to porażka,bo nie dadzą sobie rady .Jedynym wyjściem będzie olewanie pasażerów i tyle.


Za to PKS daje sobie wspaniale radę, nie olewa pasażerów i tyle. I stąd te długi.



">Nie sadze,żeby busiarz jechał powiedzmy o 9:30 do Mniszka z jedną osobą wracającą od lekarza z Krasnika,a PKS pojedzie.


No i to jest właśnie absurd, bo 1 osoba powinna podróżować taksówką.


">To jest ta podstawowa róznica,której Aron i inni nie rozumieją i napewno nigdy nie zrozumieją przez co nie chcę nawet w tym momencie ich przekonywać.


Jak jesteś taki litościwy, to podstaw mi autosana z PKSu o godz. 16 do Bychawy, bo ja ( 1 osoba) mam ochotę tam jechać.
Po prostu ty nie potrafisz zrozumieć, że PKS czy busy są TRANSPORTEM ZBIOROWYM. Dla 1 osoby jest taksówka.




">Ale najgorzej,że odbije sie to na pasażerach,niestety.


Pasażerowie sami sobie zgotowali ten los, wybierając syfiaste busy a nie wspaniały PKS. Tak że nie wiem dlaczego się nad nimi użalasz.
Źródło: lkr.pl/viewtopic.php?t=6728